Jako kurier pracuję od niedawna, choć z samochodami mam już niejakie doświadczenie. Największym więc wyzwaniem w pracy było często samo dotarcie na miejsce, szczególnie podczas tras w miejsca, w których jeszcze nie byłem. Zwykła mapa wcale nie była zła, aczkolwiek często bywała niewygodna do sprawdzania drogi, zwłaszcza podczas tras które wymagały szybkości.

Nawigacja samochodowa z aktualnymi mapami

gps - nawigacja samochodowaIdąc więc za radą bardziej doświadczonych kolegów z firmy, postanowiłem zaopatrzyć się w elektroniczną mapę. Każdy kierowca w firmie miał w samochodzie zamontowany gps – nawigacja samochodowa była niemal tak samo podstawowym narzędziem pracy jak sam samochód, i wedle opinii kolegów, była niezastąpiona na trasach w niepoznanym wcześniej mieście. Urządzeń było naprawdę dużo, na tyle dużo że z początku nie wiedziałem które wybrać, aczkolwiek koledzy przyszli mi z pomocą, polecając sprzęt solidnej firmy, do którego często można było ściągnąć aktualizacje map i oprogramowania. Nawigacje te były z grubsza podobne do nowoczesnych telefonów lub mniejszych modeli tabletów, i na dobrą sprawę niewiele się od nich różniły. Instalacja w samochodzie była wręcz banalnie prosta, wystarczyło przyczepić uchwyt do pulpitu czy szyby, i już można było śmiało z urządzenia korzystać. Moja nawigacja musiała być przymocowana do pulpitu za pomocą uchwytu, bo miała na tyle pokaźne rozmiary i wagę, że żaden uchwyt do szyby nie mógł jej utrzymać. Nie był to jednak absolutnie żaden mankament, bo dzięki dużym rozmiarom, wyświetlacz był czytelny i miał dobrą rozdzielczość, przez co korzystanie z nawigacji bez autopilota było łatwe i proste, nawet w nocy. Bateria w urządzeniu była przeznaczona do długiej jazdy, aczkolwiek była też możliwość podłączenia go do gniazdka samochodowego, dzięki czemu nie musiałem się martwić o stan baterii w żadnym momencie.

Najważniejsze jednak były aktualne mapy, które często były ulepszane na stronie producenta. Każda nowa mapa zawierała nowe informacje o ulicach, nieprzejezdnych miejscach, ale również popularnych skrótach czy drogach nieoznaczonych normalnie na mapie, takich jak niewielkie polne dróżki, którymi często nadrabiałem drogę przy konieczności szybkiego dotarcia na miejsce. Mimo wszystkich zalet, nawigacja wcale nie miała zbyt wygórowanej ceny.