Technologia budownictwa korzysta cały czas z najnowszych rozwiązań, aby poprawić jakość budynków. Ostatnio chemicy skupili się na poprawie dachu, pod względem jego termoizolacji. Zastosowano bardzo ciekawy patent, który doskonale chroni dach przed kilkoma rzeczami. Dodam, że jest to niedrogi preparat, który wykorzystuje się już na etapie cięcia blachy. Oczywiście tylko wtedy, kiedy klient sobie tego zażyczy. Dlatego warto wiedzieć o co z tym chodzi.

Wykorzystanie polimocznika na dachu

polimocznikChemicy opracowali preparat, który doskonale chroni dach przed uszkodzeniami oraz izoluje go termicznie. Chodzi o polimocznik. Jest to substancja, która po zaaplikowaniu na blachę dachową, a nawet dachówkę momentalnie wysycha, tworząc niewidoczną gołym okiem warstwę izolacyjną. Służy nie tylko na dachach, ale na tym chciałbym się skupić. Polimocznik chroni przed utratą ciepła. Jak wiadomo ogrzane powietrze unosi się, a gdy dojdzie do blachy, szuka swojego ujścia w jej łączeniach. Preparat ten doskonale zabezpiecza te miejsca, zachowując temperaturę wewnątrz budynku. dach narażony jest także na warunki atmosferyczne, które trzeba opisać z osobna. Dzięki temu, że nie przepuszcza wody, dach nie zacznie nabierać koloru rdzy, a także nie pojawi się na nim korozja. Bardzo ważna zaleta. Tak samo jest ze śniegiem, który nie utrzyma się na dachu spadowym. Polimocznik niweluje również działanie promieni słonecznych. W jaki sposób? Materiał dachowy nie traci swojego koloru. Barwa nie blaknie, stale zachowując swój odcień. Nawet duży stopień nagrzania blachy nie powoduje jej odkształceń. Wreszcie ostatnią zaletą polimocznika jest ochrona przed wiatrem. W tym przypadku działają zasady fizyki. Po pierwsze, dach nie zostanie zerwany, ponieważ każdy arkusz jest ze sobą mocno złączony. Po drugie, waga dachu jest większa, przez co podmuchy nie są w stanie poderwać blachy.

Stosowanie polimocznika jest bardzo ważne, zwłaszcza że nie jest drogi. Firmy, które zajmują się dystrybucją blachy kupują polimocznik w granulacie, a następnie za pomocą rozpuszczalnika doprowadzają go do formy płynnej. Na dach o powierzchni stu metrów kwadratowych trzeba litr tej substancji. Cena za taką ilość nie przekroczy pięćdziesięciu złotych. Celem wynalezienia tego preparatu była tania i skuteczna termoizolacja dachu.