Nigdy nie sądziłam, że będę właścicielką hostelu! Jednak tak wyszło i od kilku lat prowadzę wraz z przyjaciółką hostel. Bardzo często goszczą w nim wycieczki szkolne, grupy pracowników sezonowych czy uczestnicy pielgrzymek. Pracując w tym miejscu, przekonałam się, jak trudno jest utrzymać je w nieskazitelnej czystości.

Używam chemii przeznaczonej na rynek hotelarski

dla rynku horecaCały nasz zespół dba o to każdego dnia, ponieważ nie wyobrażam sobie sytuacji, w której w Internecie pojawia się komentarz, że w naszym hostelu jest brudno. To zniszczyłoby lata mojej pracy! Dlatego przywiązuję szczególną wagę do systematycznego czyszczenia oraz do wysokiej jakości środków używanych w hostelu. Korzystamy wyłącznie z chemii dedykowanej dla rynku horeca. Wśród środków, których nie może u nas zabraknąć, jest m.in. płyn do czyszczenia podłóg. Mycie nim posadzki czy paneli to jeden z obowiązków pań sprzątających, które zatrudniam w swojej firmie. Również sama nie raz myję nim podłogi np. w korytarzu czy recepcji. Oprócz właściwości czyszczących muszę je pochwalić za niesamowity zapach. Delikatna, nienachalna woń sprawia, że do pokoju właśnie sprzątanego wchodzi się z prawdziwą przyjemnością! Zależy mi na tym, żeby myślał tak nasz każdy klient, więc nawet takie detale są dla mnie niezwykle istotne. Dbam też o to, by kupowane środki były ekologiczne i certyfikowane, ponieważ bardzo często odwiedzają nas wycieczki szkolne, a dzieci często mają alergie czy choroby skóry. Staram się też chwalić w mediach społecznościowych tym, że stosujemy takie preparaty, w końcu moda na bycie eko jest teraz bardzo na topie! 

Osoby pracujące w branży horeca doskonale wiedzą, jak ważne jest dla klientów to, żeby móc wypocząć w czystych pokojach. Na moje szczęście, nigdy żaden z gości nie skarżył się na brak czystości, jednak muszę przyznać, że mam w tym sporą zasługę.